ATAM 37 zaliczony. Trochę się działo - i przed ATAMem, i podczas, na szczęście wszystko się udało, a i zdjęcia też wyszły. Ale po kolei.
Perypetie organizacyjne
ATAM 37 od początku miał być nieco „skromny” - tylko trzy statki powietrzne. Jednak w tym wypadku chodziło o jakość, nie ilość. W kolejności pojawiania się za rampą, w planie były:
Aero L-39 Albatros LX-SJW, za sterami Łukasz Ziob oraz Artur Kielak
W swojej pierwszej sesji A2A po „powrocie do żywych”, FUBAR Aviation LTD Lim-5 SP-MIL, pilotowany przez Bartosza Maciejczyka
Znana już na ATAM i niezwykle fotogeniczna Extra 300L SP-EKS z Maciejem Kulaszewskim i Pawłem Mamcarzem na pokładzie
Dwa odrzutowce plus Skyvan, przy bieżących cenach paliwa, to jednak spory koszt sesji. Do tego w ostatniej chwili okazało się, że tego samego dnia do Łasku przylatywały polskie F-35 - kolejna gratka dla fotografów lotniczych. Efektem były trudności z obsadzeniem rampy, ale dzięki staraniom hesji, paru nowym chętnym pasjonatom i roszadom na ostatnią chwilę, udało się wszystko pospinać. Sesja dostała zielone światło. Ja też wyszedłem na tym nieźle, bo wylądowałem w drugim rzędzie. Ale o tym za chwilę.
Ciemna strona FOTO1
Widok z mojej miejscówki
Skupię się od razu na samej sesji. Pierwsze dwa siedzące rzędy w Skyvanie to umownie FOTO1. Miałem miejsce w drugim rzędzie. Muszę przyznać, że następnym razem, jeśli będę miał do wyboru takie miejsce i FOTO2 - wezmę FOTO2. Już opisuję dlaczego.
Z racji specyfiki sesji i Skyvana, pierwsze dwa rzędy siedzą, żeby nie zasłaniać fotografom będącym z tyłu. Siedzi się bezpośrednio na podłodze, po turecku, możliwie jak najbliżej poprzedników. Staje się to problematyczne, jeśli w pierwszym rzędzie trafią się potężniejsi wzrostem osobnicy, a z takim hesją na czele jest to pewnik 😉. Niestety w drugiej połowie sesji brak treningu też dał o sobie znać i trochę nogi mi wysiadły, efektem czego nie mogłem się za bardzo pochylić do przodu i zawaliłem okazję na piękne ujęcia Extry w niskim przelocie nad pasem 😢.
Stąd też pomysł, by następnym razem wypróbować FOTO2 - miejsce klęczące za FOTO1. Mam nadzieję, że zdam relację po najbliższym ATAMie. Może wtedy będę narzekał na kolana 😉.
Fotografowanie z FOTO1
Sesja
Sama sesja bardzo przyjemna (pomijając ból nóg). Szanuję pilotów Skyvana, tego dnia Zefira, za precyzyjny pilotaż i skoordynowany lot. Dzięki temu, że podłoga nie ucieka spod zadka, można spokojnie skupić się na fotografowaniu.
Zaczęliśmy w okolicach 7000-9000 ft altitude, żeby spotkać się z odrzutowcami. W pierwszej kolejności Albatros, zaraz po nim Lim-5.
Albatros nad chmurami
Łukasz i Artur bardzo ładnie pozowali za rampą, i bliżej, i dalej, dorzucili też trochę dynamiki. Tu mam nauczkę na przyszłość - brać ze sobą skaner. Bez dostępu do radia nie zdążyłem zareagować, gdy Albatros nagle zaczął latać „w poprzek” linii rampy.
Albatros z polską flagą
Następny był Lim-5. Nie mógł niestety tak długo trzymać się za rampą, zwłaszcza podczas przelotów z dopalaczem, toteż czas na fotografowanie był nieco krótszy, ale i tak było pięknie. Miło będzie wspominać, że uczestniczyło się w pierwszej sesji air-to-air tego samolotu.
Lim-5 z dopalaczem nad Piotrkowem
Na koniec zbiżyliśmy się bliżej wysokości kręgu, by wykonać sesję z Extrą, którą pilotował Maciek Kulaszewski, z Pawłem Mamcarzem jako pasażerem. Mieliśmy sporo czasu by uwiecznić ich w różnych warunkach i na zróżnicowanym tle - od pól, przez lasy, Zalew Sulejowski, czy zabudowania Piotrkowa. Maciej, niemal zawsze uśmiechnięty, pofikał też trochę kozłów za rampą.
Extra w „tańcu” za rampą
Po niskim przelocie Skyvan i Extra wylądowały o zachodzie słońca i tak zakończyła się część fotograficzna.
Maciej tuż po locie
Podsumowanie
Miło było znów spotkać się w Piotrkowie, moim lotniczym domu. Na tutejszym lotnisku zawsze coś się dzieje - od częstych lotów szkolnych Aeroklubu czy LFA, poprzez przyloty w gości prywatnych statków powietrznych, po interwencje pożarniczego Dromadera. Nie było więc nudy, bo było i co poobserować i o czym porozmawiać z fotolotniczą bracią. Mimo początkowych kłopotów sesja się udała, pogoda i światło dopisały - no i parę całkiem niezłych zdjęć udało się zrobić. Mam też parę nowych spostrzeżeń, zarówno odnośnie sprzętu, jak i techniki, które zamierzam wcielić w życie w kolejnej sesji. Już nie mogę się doczekać.
ATAM 37 completed. Quite a lot happened — both before and during the session, but fortunately everything worked out, and the photos turned out well too. But let's take it from the top.
Organisational Adventures
ATAM 37 was always going to be a bit "modest" — just three aircraft. In this case, though, it was about quality, not quantity. In order of appearance behind the ramp, the plan included:
Aero L-39 Albatros LX-SJW, with Łukasz Ziob and Artur Kielak at the controls
In its first A2A session after "coming back to life", FUBAR Aviation LTD Lim-5 SP-MIL, flown by Bartosz Maciejczyk
The already familiar and incredibly photogenic Extra 300L SP-EKS, with Maciej Kulaszewski and Paweł Mamcarz on board
Two jets plus a Skyvan, at current fuel prices, makes for a considerable session cost. On top of that, it turned out at the last minute that Polish F-35s were flying into Łask on the same day — yet another treat for aviation photographers. The result was difficulty filling the ramp, but thanks to the efforts of hesja, a few newly interested enthusiasts, and some last-minute reshuffling, everything came together. The session got the green light. I also came out of it rather well, landing a spot in the second row. But more on that in a moment.
The Dark Side of FOTO1
View from my spot
I'll get straight to the session itself. The first two seated rows in the Skyvan are loosely referred to as FOTO1. I had a place in the second row. I have to admit that next time, if I have the choice between such a spot and FOTO2 — I'll take FOTO2. Let me explain why.
Due to the nature of the session and the Skyvan, the first two rows sit down so as not to block the photographers at the back. You sit directly on the floor, cross-legged, as close as possible to the people in front of you. This becomes problematic if the first row happens to include particularly tall individuals — and with hesja leading the charge, that's a given 😉. Unfortunately, in the second half of the session, a lack of training also made itself known, and my legs gave out a bit, meaning I couldn't lean forward much and missed the chance for some beautiful shots of the Extra on a low pass over the runway 😢.
Hence the idea to try FOTO2 next time — the kneeling position behind FOTO1. I hope to report back after the next ATAM. Maybe then I'll be complaining about my knees 😉.
Shooting from FOTO1
The Session
The session itself was very enjoyable (leg pain aside). I have great respect for the Skyvan pilots — Zefir on this occasion — for their precise flying and coordinated flight. The fact that the floor doesn't shift beneath you means you can calmly focus on taking photos.
We started at around 7,000–9,000 ft altitude to meet up with the jets. First up was the Albatros, followed immediately by the Lim-5.
Albatros above the clouds
Łukasz and Artur posed beautifully behind the ramp — both close up and at a distance — and threw in some dynamic manoeuvres too. Here I have a lesson for next time: bring a scanner. Without access to the radio, I wasn't quick enough to react when the Albatros suddenly started flying "across" the ramp line.
Albatros with the Polish flag
Next was the Lim-5. Unfortunately it couldn't hold position behind the ramp for as long, especially during afterburner passes, so the time for photography was somewhat shorter — but it was still beautiful. It will be a pleasure to remember having taken part in this aircraft's first air-to-air session.
Lim-5 in afterburner over Piotrków
Finally, we descended closer to circuit height to carry out the session with the Extra, flown by Maciek Kulaszewski with Paweł Mamcarz as passenger. We had plenty of time to capture them in various conditions and against a varied backdrop — from fields and forests to the Sulejów Reservoir and the buildings of Piotrków. Maciej, almost always smiling, also threw in a few rolls behind the ramp.
Extra in a \"dance\" behind the ramp
After a low pass, the Skyvan and Extra landed at sunset, and so the photography portion came to an end.
Maciej just after the flight
Summary
It was great to be back in Piotrków, my aviation home. There's always something happening at the local airfield — from frequent training flights by the Aeroclub or LFA, to visiting private aircraft, to interventions by the firefighting Dromader. So there was no shortage of things to watch and to talk about with fellow aviation photographers. Despite the initial difficulties, the session was a success, the weather and light cooperated — and a few rather decent photos were taken. I also have some new observations, both regarding equipment and technique, which I intend to put into practice at the next session. I can't wait.